Fundacja głos dla życia

adv
adv
Strona główna / Informacje / Wrocław nie sfinansuje in vitro!

Wrocław nie sfinansuje in vitro!

in vitro wrocław

Wrocławscy radni zdecydowali -Miasto Wrocław nie będzie finansować zabiegów in vitro z budżetu miasta. „Za” głosowało 14. „Przeciw” 20. Wstrzymało się 2. W Sali Sesyjnej pojawili się działacze Akcji Katolickiej, którzy protestowali przeciwko uchwale. W sali Klubu Radnego stanęła mini-wystawa prezentująca m.in. hasła: „Metoda o najwyższej skuteczności w leczeniu niepłodności” czy „We Wrocławiu co roku dla 420 par jedyną szansą na dziecko jest in vitro”.

Przed głosowaniem nad finansowanie in vitro z budżetu miasta wrocławscy radni miejscy wzniecili burzliwą dyskusję. Zdania były mocno podzielone.

Projekt uchwały przygotowali radni Nowoczesnej, czyli koalicjanci Rafała Dutkiewicza. Zakładał wprowadzenie dofinansowania leczenia niepłodności metodą in vitro na lata 2017-2019. Rocznie mogłoby z niego skorzystać 420 par. Każda z nich otrzymałaby na leczenie 5 tys. zł. Program kosztowałby miasto 2,1 mln zł rocznie. Radni Nowoczesnej pod projektem uchwały zebrali ponad 6 tys. podpisów wrocławian.

- Rząd wycofał się z programu leczenia niepłodności. Osoby, których dotyczył ten problem zostały bez pomocy. Niepłodność to dramat wielu par. Według statystyk, co piąta para w 2015 roku miała problem z płodnością. 600 tysięcy par jest bezdzietnych. Dla 2 procent tych par jedyną metodą jest in vitro – przekonywała radna Magdalena Razik-Trziszka z Nowoczesnej.

Dodawała, że we Wrocławiu problemy z zajściem w ciążę ma 21 tysięcy par, z czego 420 kwalifikowałoby się do zabiegu in vitro. – Brak wdrożenia tego programu w naszym mieście spowoduje pogorszenie się sytuacji psychicznej wielu kobiet – przekonywała radna Nowoczesnej. – Mam nadzieję, że Wrocław okaże się po raz kolejny miastem otwartym i tolerancyjnym – dodała Magdalena Razik-Trziszka.

Na sesji pojawili się działacze Akcji Katolickiej, którzy protestowali przeciwko finansowaniu przez miasto procedury in vitro. – Apelujemy do radnych, aby nie przejmowali tej uchwały. Procedura in vitro jest sprzeczna z nauczaniem Kościoła – mówił prezes diecezjalnego zarządu Akcji Katolickiej Janusz Wolniak.

- Metoda in vitro doprowadza do zabijania embrionów - dodawał Janusz Wolniak.

Marcin Krzyżanowski, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że refundacja procedury in vitro nie jest zadaniem samorządu, mamy inne priorytety. – Powinniśmy się skupić na programach już realizowanych we Wrocławiu – mówił Marcin Krzyżanowski. – Trudno też w tej dyskusji nie brać pod uwagę dylematów etycznych – dodawał szef klubu PiS.

Do momentu głosowania nie było pewne, czy radni przyjmą uchwałę w tej sprawie. Nowoczesna i klub Rafała Dutkiewicza zawarły koalicję, ale w sprawach światopoglądowych każdy radny głosuje zgodnie z własnym sumieniem. Ostatecznie część radnych prezydenckiego klubu opowiedziało się przeciwko finansowaniu procedury in vitro z miejskiego budżetu. Jan Chmielewski (klub Rafała Dutkiewicza) mówił, że metoda in vitro łączy się z „unicestwieniem embrionów”.

- Wartość życia nie może różnicowania od fazy rozwoju człowieka. Żadne racje naukowe, czy ludzkie trudności, nie uprawniają do łamania natury i niszczenia ludzkiego życia – przekonywał radny Chmielewski. Podczas swojego wystąpienia cytował papieża Jana Pawła II: „Zapłodnienie in vitro jest niemoralne”.

Dominika Kłosowskiego, radnego SLD, nie przekonały argumenty przeciwników in vitro. – To jest bardzo dobry moment, żeby pokazać, że jesteśmy otwartym miastem. Koledzy z PiS mówią, że nie jest to zadanie samorządu. Owszem, to zadanie rządu, ale to właśnie rząd PiS-u zlikwidował ten program – mówił radny Kłosowski. – Mamy szansę uszczęśliwić kilkaset osób w tym mieście, więc zróbmy to – dodał radny. 

Na szczęście większość radnych stanęła po stronie życia, rozumiejąć ,że in vitro nie leczy i nie jest rozwiązaniem dla niepłodnych par.
gazetawroclawska.pl/ gość.pl

fot: gosc.pl


Wiadomości

* cena brutto + koszt dostawy