Fundacja głos dla życia

adv
adv

Czułość

Jednym z często przywoływanych przez papieża Franciszka atrybutów Boga jest Jego czułość. Czuły Bóg okazuje nam miłosierdzie, pragnie przyjaźni z nami, jest blisko, a Biblia nazywa go nawet Bogiem zazdrosnym o zażyłość z nami. Czułość intymnej relacji Boga i człowieka jest w Piśmie Świętym – zwłaszcza w Pieśni nad Pieśniami oraz w tekstach proroków – zobrazowana porównaniem do więzi małżonków. Trudno sobie bowiem wyobrazić miłość kobiety i mężczyzny, czy jakiekolwiek bliskie ludzkie relacje, bez czułości.
Czy etyka jest „represyjna”?
A przecież pomimo tak wyrazistej analogii, niewielu katolików powiedziałoby, że Kościół akcentuje w nauce o miłości i małżeństwie właśnie czułość. W uproszczonym przekazie kultury masowej katolicka etyka seksualna jest raczej odbierana jako „represyjna”, czyli oparta na zestawie trudnych do wdrożenia zakazów. Zarzuca się jej, że budząc poczucie winy, hamuje swobodną ekspresję seksualną kobiet i mężczyzn jako partnerów szukających nieobciążonej skrupułami satysfakcji. A ponieważ nasze statystycznie chrześcijańskie społeczeństwo podlega procesom laicyzzacji, a na dodatek w narracji masowej dominuje koncepcja moralności oparta na zasadzie: «moja prawda, twoja prawda, moje prawo, twoje prawo – nie wchodźmy sobie w drogę», trudno się dziwić, że wielu katolików nie rozumie, dlaczego właściwie mieliby żyć tak, jak mówi się im na naukach przedślubnych i z ambon. Ale też uderzmy się w piersi: jak często duszpasterze, doradcy rodzinni, wychowawcy, katecheci pokazujemy inne niż moralizujące ujęcie miłości? Słynne zdanie George’a Weigla o teologii ciała jako o pozostawionej przez Jana Pawła II bombie zegarowej, która wybuchnie w trzecim tysiącleciu, stało się już komunałem. Ale jakoś ta bomba nie tylko wciąż nie wybucha, lecz i tykanie jej mechanizmu zdaje się niknąć w zgiełku współczesnych areopagów.
Sądzę, że inną taką „bombą zegarową”, podłożoną przez Karola Wojtyłę znacznie wcześniej i także wciąż niezdetonowaną jest to, co przyszły papież napisał w wydanej w latach 50. XX wieku książce Miłość i odpowiedzialność. Proponuję, byśmy zatrzymali się na jednym fragmencie tej zapomnianej dziś pracy, przywoływanej prawie wyłącznie przez specjalistów i właściwie nieobecnej w głoszeniu. Chodzi o rozdział zatytułowany Czułość a zmysłowość.

czytaj więcej w wydaniu papierowym

zamów prenumeratę

* cena brutto + koszt dostawy