Fundacja głos dla życia

adv
adv
adv

Odbicia cz. I

W poprzednim artykule obiecałem opowieść o sklepie jubilera. Zatem posłuchajcie podzielonej na dwie części historii trzech miłości… a może sześciu, bo każde z dwojga przeżywa po swojemu. Choć nie wiem, czy nie siedmiu – jest przecież jeszcze Jedna Miłość. A zresztą i tak wszystko mnoży się przez Nieskończoność, jak to z Miłością bywa. No i jeszcze zwielokrotnia się w odbiciach.

Najpierw stwórzmy klimat – ma to być przecież opowieść o miłości. Zatem: słucham sobie właśnie nagranych 23 lata temu na kasecie magnetofonowej treli słowika rdzawego – nocnego wirtuoza. Przede mną leży numer miesięcznika „Znak” z grudnia 1960 roku, a w nim jeden z najpiękniejszych tekstów o miłości: Przed sklepem jubilera. Medytacja o sakramencie małżeństwa, przechodząca chwilami w dramat. Autor: Andrzej Jawień, czyli… Karol Wojtyła – wówczas od dwóch lat biskup w Krakowie, piszący pod takim właśnie pseudonimem. Wcześniej przez prawie dwanaście lat (od pierwszej parafii w Niegowici, poprzez krakowski kościół św. Floriana) przyglądał się młodym ludziom, towarzysząc ich drodze do małżeństwa, błogosławiąc ślubom, wędrując z nimi po górach i pływając kajakami. Był to także czas studiów, których owocem była między innymi fundamentalna dla teologii oraz filozofii miłości małżeńskiej książka Miłość i odpowiedzialność. Tyle wstępu, teraz do rzeczy – dopóki słowik obdarowuje nas Pięknem.
Odbicie pierwsze – witryna sklepu jubilera
Pewnego popołudnia Teresa i Andrzej przystanęli przed witryną sklepu jubilera. Byli już zaręczeni i chcieli kupić obrączki ślubne. Ich miłość nie wybuchła nagłym zauroczeniem. Andrzej interesował się różnymi dziewczętami, ale zawsze zauważał, że każdą z nich odruchowo porównuje z Teresą, chociaż nie starał się o jej względy, a nawet jej unikał. A jednak czuł to coraz wyraźniej: pomost przerzucony między nimi „nie będzie chwiejną kładką wśród nenufarów i trzcin”.

czytaj więcej w wydaniu papierowym

zamów prenumeratę

* cena brutto + koszt dostawy