Fundacja głos dla życia

adv
adv
adv

Przewrotność aborcyjnego „kompromisu”

Na początku października 
większość posłów w polskim sejmie zagłosowała za przesłaniem do dalszych prac legislacyjnych projektu ustawy, która zakazuje zabijania ciężko chorych dzieci w fazie rozwoju prenatalnego. Wielu polityków – łącznie z prezydentem i premierem naszego państwa – przyjęło tę decyzję z zaskoczeniem, a nawet z oburzeniem. Ich głównym „argumentem” było twierdzenie, że nie wolno naruszać aborcyjnego kompromisu, wypracowanego kilkanaście lat temu, który zakazuje aborcji na życzenie, ale nie obejmuje pełną ochroną prawną życia człowieka w pierwszych fazach jego rozwoju. Niektórzy z polityków dopuścili się nawet kłamstwa, że obecny kompromis jest akceptowany przez Kościół. Tymczasem Jan Paweł II w „Evangelium vitae” stanowczo wyjaśnia, że tego typu kompromis można co najwyżej uznać za jeden z etapów dochodzenia do uczciwego ustawodawstwa, gdy tu i teraz nie jest jeszcze możliwe wprowadzenie prawa, które chroni życie ludzkie bez żadnych wyjątków.
Dyskusja na temat aborcji
to pytanie o to, czy państwo może pozwalać na legalne zabijanie jakiejś grupy obywateli. Zwolennicy aborcji „argumentują”, że przecież państwo nie zmusza nikogo z rodziców do zabicia własnego dziecka. To prawda. Prawdą jest jednak i to, że prawo stanowione wpływa na postawy obywateli danego państwa. Gdyby zwolennicy aborcji mieli rację, to państwo nie powinno zakazywać na przykład kradzieży, bo przecież nie zakazując kradzieży, nie zmuszałoby nikogo do tego, by kraść. A jednak każde państwo zakazuje kradzieży, gdyż wie, że jego rolą jest mobilizować obywateli do uczciwości i egzekwować konsekwentnie nieuczciwość tych, którzy wbrew prawu zdecydują się na przywłaszczanie sobie cudzej własności.

 

więcej w wydaniu papierowym

* cena brutto + koszt dostawy