Fundacja głos dla życia

adv
adv
adv
adv
Strona główna / Archiwum kategorii "Bez kategorii"

Informacje

15 czerwca 2021

Aborcja – fałszywe wyzwolenie kobiet

Gdy słucha się obecnej burzliwej dyskusji na temat życia dziecka poczętego, mogłoby się wydawać, że prawo do aborcji jest jednym
z najważniejszych postulatów ruchów feministycznych. Wyzwolenie kobiet w znacznym zakresie wiąże się tutaj z „uwolnieniem” kobiety od jej
macierzyństwa. Wszak mężczyzna rodzić dzieci nie musi – zatem to, że na kobiecie spoczywa to zadanie, rozumiane jest jako jawna niesprawiedliwość i dyskryminacja – wyzyskiwanie kobiet.

„Wolność” – ale jaka?
Warto jednak na początku zauważyć, że inicjatorki ruchu feministycznego wcale nie walczyły o prawo do aborcji. Pierwsze sufrażystki wychodziły na ulicę z wózkami, ale nie po to, by pokazać, że dzieci są ich zniewoleniem. Domagały się one natomiast praw zapewniających im godne życie i możliwość realizowania się w życiu, także na płaszczyźnie macierzyństwa. Wiedziały, że istnieje nierozerwalny związek między prawami kobiet i prawami dziecka.
Podobnie obecnie istnieją ruchy feministyczne, które jednocześnie dostrzegają, że aborcja wcale nie wyzwala kobiet, a jedynie tuszuje ich prawdziwe problemy. To półśrodek, złudne rozwiązanie, które jedynie stwarza pozory pomocy kobietom, pozwala im naiwnie wierzyć, że dzięki podjęciu takiej decyzji ich problemy znikną. Jeżeli bowiem częstą przyczyną aborcji jest bieda czy brak wsparcia w wychowaniu dziecka, to czy faktycznie można mówić o „prawie wyboru”? Czy taka kobieta nie jest skazana na jeden tylko możliwy dla niej wybór?
Kobieta – zamiast wyzwolenia – stawiana jest w sytuacji, w której tak naprawdę nie daje się jej wyboru, ukazując aborcję jako jedyną drogę wyjścia z trudnej dla niej sytuacji. Brak rzetelnej informacji nie tylko sprzyja manipulacji, ale sam w sobie jest narzędziem zniewolenia. To prawda wyzwala, a niewiedza ogranicza wolność. Okazuje się, że kobiety (a także całe rodziny!), które trafią pod opiekę hospicjum perinatalnego, w zdecydowanej większości decydują się na urodzenie dziecka, ponieważ wiedzą, że otrzymają odpowiednią interdyscyplinarną pomoc w trudnej sytuacji.

31 sierpnia 2020

Potrzebujemy ducha stanowczości

Z dr. Bartłomiejem Wróblewskim* – posłem PiS i prawnikiem – rozmawia Dariusz Hybel

  • Czy wie Pan, który rząd przeprowadził w Wielkiej Brytanii legalizację „małżeństw” jednopłciowych?

Konserwatywny rząd Davida Camerona.

  • To było w 2013 r. A który rząd wprowadził w Niemczech legalizację „małżeństw” jednopłciowych?

Stało się to, gdy kanclerzem była Angela Merkel. Rozwiązanie to przeszło przy częściowym wsparciu chrześcijańskich demokratów.

  • Sama Merkel była przeciwna, ale zezwoliła na swobodę głosowania swoim partyjnym kolegom. I w ten sposób, uchodzący za prawicowych, chrześcijańscy demokraci wspólnie z SPD, Lewicą i Zielonymi przegłosowali w 2017 legalizację „małżeństw” homoseksualnych. Dziś PiS sprzeciwia się legalizacji „małżeństw” jednopłciowych. Potrafi Pan sobie wyobrazić, że jutro się na nie zgodzi? Bo ja tak.

Nie wyobrażam sobie, że rząd Prawa i Sprawiedliwości to zaakceptuje. Chociaż pewnie są takie osoby w obozie rządzącym, które zgodziłyby się na tak daleko idące zmiany. Na dziś jest to mała mniejszość. Ale jak będzie za pięć czy dziesięć lat, trudno powiedzieć. Zdecydowana większość posłów PiS to ludzie o konserwatywnych przekonaniach. Prawdą jest jednak, że stopień ich determinacji, jeśli chodzi o obronę wartości cywilizacyjnych, jest różny.

  • Odnoszę wrażenie, że pod tym względem Prawu i Sprawiedliwości brakuje ducha stanowczości, połączonego z wysiłkiem na rzecz edukacji społeczeństwa prowadzonej przez polityków.

Rzeczywiście czasami brakuje stanowczości. Czasami brakuje też przekonania, że warto tłumaczyć społeczeństwu, szczególnie młodym ludziom, dlaczego stoimy na gruncie tradycyjnego modelu rodziny i tradycyjnego rozumienia prawa i wolności jednostki. Ale razem z niemałą grupą koleżanek i kolegów staramy się to zmienić. Uważamy, że trzeba włożyć więcej wysiłku, by realizować bardziej konserwatywną agendę PiS, jednocześnie przekonując do niej społeczeństwo. Stanowisko w sprawie małżeństwa i rodziny zawarte w Konstytucji jest odbiciem wielowiekowej tradycji, nie utraciło swego uzasadnienia i ma do dzisiaj sens.

czytaj więcej w wydaniu papierowym

*Poseł Bartłomiej Wróblewski jest autorem wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją tzw. aborcji eugenicznej (wykonywanej ze względu na choroby lub wady rozwojowe dziecka). Złożył także w Sejmie projekt ustawy wspierającej edukację domową.
12 września 2018

Aborcja a antykoncepcja – fałszywa alternatywa

Antykoncepcja często przedstawiana jest jako alternatywa dla aborcji. „Gdyby Kościół dopuszczał stosowanie antykoncepcji, byłoby mniej aborcji” – słyszymy nieraz. Czy antykoncepcja jest rzeczywiście alternatywą dla aborcji, czy może przeciwnie – aborcja jest z antykoncepcją ściśle powiązana?

Czy stosowanie antykoncepcji ogranicza aborcję?

Żyjemy w świecie, w którym antykoncepcja jest szeroko rozpowszechniona. W wielu krajach Zachodu jest do tego stopnia akceptowana, że społeczeństwa nie wyobrażają sobie bez niej życia, a w jej stosowanie wdrażane są nawet dzieci, nie mówiąc o młodzieży. Zatem odpowiedź na wyżej postawione pytanie nie powinna być trudna. Po prostu wystarczy przyjrzeć się faktom.
„Stosowanie antykoncepcji w Stanach Zjednoczonych jest praktycznie powszechne wśród kobiet w wieku reprodukcyjnym: 98% wszystkich kobiet, które kiedykolwiek odbyły stosunek seksualny, stosowało przynajmniej jedną metodę antykoncepcyjną” – czytamy w jednym z raportów1. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych dokonuje się przeszło miliona aborcji rocznie!
Przyjrzyjmy się przykładom, pochodzącym z opracowań opublikowanych w prasie naukowej, mających często charakter przekrojowy, będących metaanalizą wielu różnych badań i doniesień.
■ „90% z 1221 kobiet, zgłaszających się na zabieg aborcji do klinik w stanie Ontario w latach 1998-1999, stosowała w przeszłości antykoncepcję. Ponad połowa (55%) informowała o stosowaniu antykoncepcji w momencie zajścia w ciążę (z tej grupy 39,6% kobiet stosowało doustną antykoncepcję hormonalną, a 60,2% prezerwatywę)”2.
■ Z francuskich badań na próbie 2 864 kobiet wynika, że: „spośród 1034 tych, które poddały się aborcji w ciągu ostatnich 5 lat, 65% stosowało antykoncepcję (21% stosowało pigułkę, 9% spiralę IUD, 12% – prezerwatywę, a 23% – inną metodę)”3.
■ Procent kobiet stosujących antykoncepcję w Hiszpanii w latach 1997-2007 „wzrósł z 49,1% do 79,9%. W tym samym okresie wskaźnik aborcji wzrósł z 5,52 do 11,49 aborcji na 1000 kobiet”4.

czytaj więcej w wydaniu papierowym

← Wcześniejsze wpisy

* cena brutto + koszt dostawy