Fundacja głos dla życia

adv
adv
adv
adv
Strona główna / Informacje / Rozsądek ukarany. W obronie senatora Szymańskiego

Rozsądek ukarany. W obronie senatora Szymańskiego

Zawsze wysoko ceniłam rozsądek i zawsze mocno przeżywam, gdy rozsądek zostaje ukarany. Tak właśnie odebrałam artykuł zamieszczony na stronie Fundacji Pro – prawo do życia o senatorze Antonim Szymańskim, opatrzony okrutnym obrazkiem zakrwawionej ręki trzymającej wielki nóż, jako ilustracja artykułu (niestety bezkrytycznie przedrukowanego przez inne portale)  „Senator PIS popiera legalną aborcję”?

Dobrze, że tytuł jest sformułowany w postaci pytania – bo na to pytanie trzeba stanowczo odpowiedzieć – OCZYWIŚCIE, ŻE NIE POPIERA!

Od wielu lat Antoni Szymański jest znany w całej Polsce jako niestrudzony obrońca życia, człowiek wielkiego serca i wielkiej roztropności.

Antoni Szymański – senator jest człowiekiem dostrzegającym wieloaspektowość problemu i wskazującym, że nie tylko prawo chroni życie, ale konieczna jest eliminacja przyczyn braku jego poszanowania, poprzez wszelkiego rodzaju wsparcie (medyczne, prawne, socjalne) kobiet i rodzin w trudnych sytuacjach. To, co osobiście jest mi bardzo bliskie w jego postawach – to troska o wytrwałe budowanie cywilizacji życia w naszej kulturze, w tym edukowanie  dzieci i młodzieży w duchu odpowiedzialnego rodzicielstwa.

Fundacja Pro – prawo do życia  tak bardzo chciałaby szybko osiągnąć cel – pełnej prawnej ochrony dziecka poczętego, że  – jak się okazuje – uznała za swojego wroga człowieka zaangażowanego w obronę życia – ale działającego bardzo roztropnie i do tej roztropności zachęcającego wszystkich obrońców życia.

Sposób działania Fundacji Pro – prawo do życia  bardzo przypomina mi zelotów, którzy – w czasach Pana Jezusa tak walczyli z Rzymianami, iż brak walki uważali za sprzeciwianie się Panu Bogu. Powstaje pytanie: dlaczego Jezus – Syn Boży – nie przyłączył do zelotów? Widocznie uważał, że nie tędy droga.

Jednym z poważnych kwestii, jakie warto i trzeba postawić w społecznej dyskusji dotyczącej obrony życia dzieci nienarodzonych  są działania Fundacji na rzecz  karania kobiet za aborcję. I tutaj widać złożoność problemu. Przez lata – jako psycholog  – usiłowałam pomóc kobietom po aborcji – są to osoby, które w najokrutniejszy sposób ukarały same siebie – zabijając własne dziecko. Bardzo często kobiety te nie potrafią poradzić sobie z wyrzutami sumienia, które dręczą je przez całe życie. Najczęściej  powodem podjęcia dramatycznej decyzji o zabiciu własnego dziecka jest brak wsparcia, czy brak jakiejkolwiek odpowiedzialności ze strony ojca dziecka, czy otoczenia. Tak więc – i to trzeba stanowczo podkreślić – głównym winowajcą zabicia nienarodzonego dziecka bardzo często nie jest kobieta (jak zasugerowano w powstającym projekcie), ale mężczyzna – ojciec dziecka. Winne jest także otoczenie, które w trudnej sytuacji nie udzieliło kobiecie wsparcia, pomocy, nie otoczyło jej właściwą opieką.
Tak więc w tej – jakże bolesnej kwestii – potrzeba także, a może przede wszystkim – wielkiego społecznego apelu – o kształtowanie postaw odpowiedzialności za życie – również odpowiedzialności mężczyzn – ojców nienarodzonych jeszcze  dzieci.  

Jeśli Fundacja Pro – prawo do życia rzeczywiście chce bronić życia – musi szanować przede wszystkim prawdę – i to nie tylko o człowieku nienarodzonym, ale także prawdę o godności każdego człowieka i o prawie do dobrego imienia każdego człowieka.
To wydarzenie jest także ważnym przesłaniem dla nas wszystkich broniących życia – cywilizację miłości można budować jedynie na Prawdzie i to Prawdzie podawanej z miłością, tą miłością, którą w sercu każdego człowieka zamierzył sam nasz Stwórca, Pan Miłości i Dawca każdego życia.

Maria Ryś, prof. UKSW
prezes Zarządu Towarzystwa Uniwersyteckiego Fides et Ratio

Z tym listem solidaryzują się także:
Iga i Konrad Grzybowscy – założyciele fundacji „Ster na Miłość”
Maria Wilczek – honorowy prezes
i dr Maria Jankowska – prezes Polskiego Związku Kobiet Katolickich


Wiadomości

* cena brutto + koszt dostawy