Fundacja głos dla życia

adv
adv
adv
adv

Niby daleko, a jakby obecny

Mijają dni od śmierci biskupa Bogdana Wojtusia, czas jakby na chwilę się zatrzymał, przez głowę przebiegły kadry ze spotkań z człowiekiem, kapłanem, biskupem.

„Muzułmanie z drewna robią kołyski, Europa – trumny. To smutna prawda.”

bp Bogdan Wojtuś

Poznałam biskupa w Duszpasterstwie Rodzin wiele lat temu. Gdy zasiadał za dębowym biurkiem w gabinecie, wyglądał dostojnie, ale chwilę po zamknięciu drzwi siadało się naprzeciwko ciepłego człowieka, który wpierw widział we mnie żonę, matkę, a później pracownika. Interesował się zawsze naszą rodziną, towarzyszył w ważnych chwilach. Jakim był św. pamięci ks. Biskup? Odszedł nagle i po cichu jak żył.

Od dziesiątek lat oddany małżeństwu i rodzinie.
Nie ma pewnie osoby w archidiecezji gnieźnieńskiej, związanej z Duszpasterstwem Rodzin (DR), która nie wspominałaby go ciepło i serdecznie, równocześnie pamiętając, jak z mocą głosił Ewangelię – zawsze i dla każdego. Zastanawiam się, co by powiedział na to, co się wydarzyło w ostatnich tygodniach w naszym kraju. Nie wykonam już telefonu z pytaniem, co biskup myśli, co robić.
Choć formalnie już niezwiązany z DR, biskup senior, cały czas aktywny, bliski tematom związanym z rodziną, towarzysz małżonków i wielki obrońca życia. Zmieniały się czasy, a on niezmiennie wierny Ewangelii, zakochany w Kościele, szczególnie tym lokalnym – gnieźnieńskim. Gdy ostatni raz z nim rozmawiałam, wspominał spotkanie z Prymasem. Był zadowolony, że Episkopat mówi o świętości małżeństwa, choć nie byłby sobą, gdyby nie podsumował: „Pani, ale to już było. Zmienia się forma, narzędzia, ale Ewangelia i prawda o rodzinie pozostaje wciąż taka sama“. Cieszył się razem z nami nowym ośrodkiem duszpasterstwa – pandemia przeszkodziła Jego planom, nie zdążył zawitać.

Zachęcamy do zapoznania się z szerszą argumentacją w wydaniu papierowym

* cena brutto + koszt dostawy