Fundacja głos dla życia

adv
adv
adv
adv

50 lat Humanae vitae i co dalej?

Rocznica jak rocznica – tyle że okrąglejsza. Obeszło się ją, odbyło się sympozja, wygłosiło się referaty, napisało się artykuły. Encyklika weszła w wiek dojrzały, cienka, niepozorna, wtłoczona między opasłe tomy na najwyższej półce regału.
Ale co dalej z tym proroczym wołaniem na pustyni, które z biegiem lat coraz bardziej odsłania swoją aktualność? Jak nadać nową dynamikę propagowaniu nauki Kościoła o miłości małżeńskiej wśród zwykłych Kowalskich?
Płaczliwa stara panna?
Jest taki gorzko ironiczny wiersz Zbigniewa Herberta zatytułowany Pan Cogito o cnocie, z którego fragmentów pozwolę sobie skompilować nową całość (proszę Poetę w Zaświatach o wybaczenie, a kto ciekaw oryginału, bez trudu znajdzie):
Nic dziwnego / że nie jest oblubienicą / prawdziwych mężczyzn (…) przez wieki idzie za nimi / ta płaczliwa stara panna / w okropnym kapeluszu Armii Zbawienia / napomina (…) – a wokół huczy wspaniałe życie (…)
mój Boże / żeby ona była trochę młodsza / trochę ładniejsza / szła z duchem czasu / kołysała się w biodrach / w takt muzyki / może wówczas pokochaliby ją / prawdziwi mężczyźni (…)
ale od niej wionie / zapach naftaliny / sznuruje usta / powtarza wielkie – Nie /
nieznośna w swoim uporze / śmieszna jak strach na wróble / jak sen anarchisty / jak żywioły świętych

Czy te ironiczne refleksje o losach upersonifikowanej w wierszu Cnoty nie mogłyby być również opisem losów encykliki Humanae vitae? Głosy, „żeby szła z duchem czasu” dały się słyszeć tuż po jej opublikowaniu, a ich echo nadal powraca. Czy encyklika Pawła VI to rzeczywiście już tylko „płaczliwa stara panna” czy raczej przyciągająca wzrok klasyczną elegancją kobieta, z którą można wciąż interesująco porozmawiać o tym, co najważniejsze: o miłości? Bo wbrew obiegowym opiniom Humanae vitae nie jest katalogiem nakazów i zakazów, tylko bardzo konkretną i prawdziwą opowieścią o miłości małżeńskiej.
czytaj więcej w wydaniu papierowym

* cena brutto + koszt dostawy