Fundacja głos dla życia

adv
adv
adv
adv

Federa i „dzieci” Gazety Wyborczej

Zwolennicy dopuszczalności aborcji zdają sobie sprawę z fundamentalnej roli języka, którym posługuje się społeczeństwo, kiedy poruszany jest temat obrony życia człowieka i przerywania ciąży. Wydają się być wyznawcami tezy: kto panuje nad językiem ludzi, panuje nad ich świadomością.

Instruktaż Federy
Nic dziwnego, że Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (zwana potocznie Federą) wydała w 2018 r., specjalny poradnik „Jak mówić/pisać o aborcji?”. Ukazał się on z okazji tzw. Światowego Dnia Bezpiecznej Aborcji (czyt. Światowego Dnia Bezpiecznego Zabijania Dzieci Przed Narodzeniem). Owe „święto” zostało utworzone pod obecną nazwą w 2015 r. przez feministyczny ruch o nazwie „Globalna Sieć Kobiet na rzecz Praw Reprodukcyjnych” (Women`s Global Network for Reproductive Rights).
Federa informuje swoich odbiorców, jakich słów i zwrotów używać, a jakich nie stosować w dyskursie o aborcji. Organizacja kładzie także nacisk na stronę wizualną przekazu: „Ze względu na siłę obrazu należy unikać stereotypowych grafik/ilustracji towarzyszących tekstowi o aborcji np. osób w zaawansowanej ciąży (ciąże przerywa się najczęściej bardzo wcześnie), smutnych twarzy (aborcja wywołuje różne emocje), płodów przypominających noworodki, kłamliwych billboardów z rozczłonkowanymi płodami. Za ilustrację może posłużyć fotorelacja z demonstracji pro-choice, wizyty u lekarki/lekarza, debaty o aborcji”. Wszystko po to, by ukryć prawdę o dziecku zabijanym podczas „zabiegu” i matce przeżywającej z tego powodu traumę.

czytaj więcej w wydaniu papierowym

* cena brutto + koszt dostawy