Fundacja głos dla życia

adv
adv
adv
adv

Jaś Fasolka i inne dzieciaki

W ciągu dwóch lat dwa razy zostałem dziadkiem… Mam też gromadkę dzieci… tylko nie wiem gdzie. Teraz znów jestem przy nadziei… trzynasty tydzień. W szafce trzymam Jasia… fasolkę. Dłużej już nie mogę tego ukrywać…

Dziecko ze smartfona

Pewnego wrześniowego dnia, półtora roku temu, koleżanka z pracy opowiedziała mi historię małżeństwa z jej rodziny: kobieta po czterdziestce, zaskoczenie późną ciążą, lęk, długie ukrywanie tego faktu przed rodziną z obawy przed reakcjami, różne myśli… W końcu przedwczesne narodziny synka – w siódmym miesiącu. Naraz uświadomiłem sobie, że „mój” maluszek z aplikacji „Adoptuj Życie”, za którego się wtedy modliłem, jest właśnie w takim momencie rozwoju. Nie znałem tych ludzi, ale poprosiłem koleżankę, żeby powiedziała im, że ktoś modlił się od początku za ich dziecko i że nadal mogą na to liczyć. Pokazałem jej aplikację, razem posłuchaliśmy bicia serduszka. Na drugi dzień w jej telefonie też pojawiło się ziarenko. Później dołączyło do nas jeszcze kilka osób z pracy. Chwaliliśmy się „naszymi” dzieciakami, cieszyliśmy się z ich narodzin.
A po paru miesiącach dowiedziałem się, że chłopczyk-wcześniaczek na chrzcie otrzymał na drugie Maciek, chociaż nie poznałem tej rodziny i oni też nie znali mojego imienia. Dzisiaj jest ich radością.
Od kilku lat podejmuję duchową adopcję dziecka poczętego, więc ufam, że takich nieznanych mi „Maćków” jest już gromadka. Mój kolejny dzieciak z aplikacji ma 90 dni. Właśnie oznajmił, że zaczęły funkcjonować jego jelita!

Jaś

Od 29 lat uczę języka polskiego w liceum. W mojej szkolnej szafce trzymam Jasia – plastikowy model dziesięciotygodniowego dziecka w łonie matki. Zabieram go na lekcję, gdy w trzeciej klasie omawiamy Granicę Zofii Nałkowskiej. Tragiczna historia Justyny – dziewczyny pozostawionej własnemu losowi przez kochanka, Zenona, po zajściu w niespodziewaną ciążę – zawiera dokładny, wręcz detaliczny opis poaborcyjnej traumy. Opowiadałem Wam już o tym kiedyś na łamach „Głosu”.

czytaj więcej w wydaniu papierowym

* cena brutto + koszt dostawy