Fundacja głos dla życia

adv
adv
adv
adv

Świadectwo o bohaterskiej żonie

Swego nie znacie i nie wiecie, co posiadacie. Przyczynek do nadziei*

Katarzyna
Pochodziła spod Zakopanego. Urodziła się 10 czerwca 1956 roku w Ratułowie, w rodzinie Głodowskich. Ukończyła Akademię Medyczną w Krakowie, była mgr pielęgniarstwa. Uczyła w Medycznym Studium Zawodowym nr 1 w Krakowie.
Z domu rodzinnego wyniosła głęboką religijność. W trakcie studiów medycznych należała do Duszpasterstwa Akademickiego u dominikanów „Beczka”, tam się poznaliśmy. Chodziła na pielgrzymki do Częstochowy, brała udział w zabezpieczaniu medycznym pierwszych wizyt Ojca św. Jana Pawła II w Krakowie.

Lekarze chcieli go „usunąć”
W 1986 r., w trzecim miesiącu ciąży, zachorowała na wysiękowe zapalenie opłucnej. Było odporne na antybiotyki. Lekarze sugerowali usunięcie ciąży, gdyż stosowanie leków przeciwgruźliczych, liczne bolesne punkcje i zdjęcia rentgenowskie na początku ciąży mogły doprowadzić do wad rozwojowych dziecka, a także stanowić zagrożenie dla życia matki. Ordynator zapytał: „Czy bardzo pani zależy na tej ciąży?”, a gdy Katarzyna odpowiedziała, że tak, dodał: „Jak sobie pani wyobraża leczenie tej choroby w ciąży?”.
Katarzyna te sugestie kategorycznie odrzuciła. Jej decyzja na rzecz ochrony życia nienarodzonego syna drogo ją kosztowała. Leki, rentgeny, punkcje na żywo wywołały ciężkie, polekowe, toksyczne uszkodzenie wątroby i w 8 miesiącu musiało nastąpić pilne cesarskie cięcie. Katarzyna zapadła w śpiączkę wątrobową. Walka o jej życie trwała na Klinice Toksykologii, a potem Chorób Wewnętrznych w Krakowie, niemal 2 miesiące. Syn urodził się jednak zdrowy.
Przy wypisie ze szpitala docent, ówczesny ordynator oddziału, wezwał mnie i ostrzegł, że następna ciąża byłaby właściwie wyrokiem śmierci dla żony. Sam pan docent zmarł przedwcześnie, i to gdzieś 2 lata później.

Zachęcamy do zapoznania się z szerszą argumentacją w wydaniu papierowym

*Motto nadane niniejszemu świadectwu przez dr Wandę Półtawską.

* cena brutto + koszt dostawy