Fundacja głos dla życia

adv
adv
adv
adv

Szaleństwo radykalnych feministek

Feminizm w ostatnich dziesięcioleciach, zaraz po dotarciu na stację docelową (doprowadzenie do faktycznego równouprawnienia), ruszył pełną parą dalej. Począwszy od lat siedemdziesiątych w obozach feministycznych pobrzmiewać zaczął nowy ton o kilku charakterystycznych motywach. Pierwszym było zagrożenie porażką tuż przed osiągnięciem zwycięstwa.
W roku 1991 Susan Faludi ogłosiła „Backlash: The Undeclared War Against American Women”. Rok później Marilyn French (autorka bestsellera „Miejsce dla kobiet” z 1977) powtórzyła ten zabieg w „The War Against Women”. Niesłychane powodzenie tych książek zasadzało się na koncepcji, że mimo uzyskania praw trwa zorganizowana walka o ich ponowne odebranie. Wolności nie osiągnięto — rozumowały Faludi i French — ale jej perspektywa wywoływała nieuniknioną reakcję mężczyzn, w ramach której zostanie utracone nawet to, co udało się wywalczyć. Powrót do tych książek z perspektywy ćwierćwiecza jest wyjątkowym przeżyciem, bowiem ich ton stał się czymś zupełnie normalnym, a stawiane tam tezy są ewidentnym szaleństwem.
W swoim światowym bestsellerze Faludi odnajdywała „niewypowiedzianą wojnę przeciw kobietom” w każdym niemal elemencie życia zachodnich społeczeństw. W mediach i kinie. W telewizji i w odzieży. W kręgach akademickich i polityce. W ekonomii i psychologii popularnej. Zdaniem autorki to wszystko składało się na „narastające dążenie do zatrzymania, a nawet odwrócenia” starań o „równość”. Ta gwałtowna reakcja obejmowała szereg ewidentnych sprzeczności. Była zorganizowana, nie będąc „zorganizowanym ruchem”. „Brak koordynacji” wręcz „utrudniał jej dostrzeżenie — tym samym zwiększając skuteczność”. W ciągu poprzedniej dekady, znaczonej cięciami wydatków publicznych w krajach takich, jak Wielka Brytania (rzecz jasna pod dyktando pani premier), „reakcja wdarła się do tajnych komnat kultury korytarzami pochlebstwa i lęku”. Takimi i im podobnymi środkami wojna przeciw kobietom była zarazem jawna i tak subtelna, że tylko dzięki Faludi stała się widzialną.

Zachęcamy do zapoznania się z szerszą argumentacją w wydaniu papierowym

* cena brutto + koszt dostawy