Fundacja głos dla życia

adv
adv
adv
adv

TERFy, transfobia i… sport

Współczesny feminizm jest jak wąż zjadający własny ogon. Podział, który w ostatnich latach pojawił się w tym środowisku z powodu statusu biologicznych mężczyzn uznających się za kobiety, jest porażający. Mamy do czynienia z szaleństwem. Widać to doskonale choćby w sporcie.

Navratilowa

Martina Navratilowa to jedna z najbardziej utytułowanych tenisistek świata. Była wielokrotną mistrzynią najbardziej prestiżowych turniejów. Ale Navratilowa – o czym wie znacznie mniej osób – w latach osiemdziesiątych XX w. ujawniła się jako biseksualistka, by ostatecznie zadeklarować, że jest lesbijką. Jednym słowem – „bohaterka” na nasze czasy.
Tym bardziej, że słynna tenisistka była w seksualnych związkach z kilkoma kobietami i angażowała się w działalność organizacji LGBT. Niestety, ta – wydawałoby się – idealna ikona feminizmu podpadła.
„Nie” dla trans-kobiet w kobiecym sporcie
Wina Navratilowej jest kulturowo „świeża”, bo zjawisko, na temat którego się wypowiedziała, jest nowe. Pod koniec 2018 r. tenisistka skrytykowała udział w kobiecych sportach tzw. transgenderowych kobiet czyli biologicznych mężczyzn podających się za kobiety. Nazwała to zjawisko „oszustwem”.

Zachęcamy do zapoznania się z szerszą argumentacją w wydaniu papierowym

* cena brutto + koszt dostawy