Fundacja głos dla życia

adv
adv
adv
adv

Trzeba szanować sumienie innych

Jestem przeciwnikiem aborcji, ale…

W sporach, dotyczących dopuszczalności bądź zakazu aborcji, niemal zawsze pojawia się kwestia sumienia. Kiedy obrońcy życia człowieka wskazują, że przerywanie ciąży na każdym jej etapie jest moralnie złe, mogą usłyszeć: odczepcie się od kobiety, to jej sumienie, a nie wasze.
Entuzjastka aborcji
W marcu 2019 r. „Wysokie Obcasy” opublikowały tłumaczenie tekstu Angie Flores zatytułowanego „10 pytań o aborcję, które wszyscy boją się zadać”. Pierwotnie artykuł został umieszczony na portalu upworthy.com. Angie Flores to w rzeczywistości pseudonim autorki, która przedstawiła się następująco: „Jestem pisarką, feministką i aktywistką”.
W swoim tekście zawarła przekaz: Aborcja? Łatwo, lekko i przyjemnie. Esencję tego podejścia oddaje stwierdzenie: „Odkąd jestem dorosła, jestem zwolenniczką dostępu do aborcji. Ale po tym, jak sama miałam zabieg, jestem jeszcze większą jego entuzjastką”. Chciałoby się napisać: „Ona chyba była w gabinecie odnowy biologicznej”. Zresztą, może lepiej tak nie pisać, bo „entuzjastki aborcji” zawłaszczą wyrażenie „gabinet odnowy biologicznej” na określenie morderczego przybytku, jakim jest klinika aborcyjna. Nazwa w pewnym sensie „pasuje”: „Byłam w ciąży. Teraz już nie jestem. Aborcja odnowiła mnie biologicznie i odczuwam entuzjazm”.
Sposób pisania Angie Flores o aborcji oburzył nawet osoby pro-choice. Jedna z czytelniczek aneka72 zareagowała: „co za kretynizm… ja też jestem zwolenniczką prawa kobiety do aborcji, nawet „na życzenie”, ale entuzjastką aborcji nie będę nigdy; czasem lepiej powiedzieć parę słów mniej, żeby z ważnego problemu nie zrobić bezmyślnej paplaniny bezrefleksyjnej dziuni”. Na anekę72 spadła – podobnie jak na inne osoby, sprzeciwiające się aborcji bądź tylko „entuzjastycznemu” jej przedstawianiu – surowa krytyka.

czytaj więcej w wydaniu papierowym

* cena brutto + koszt dostawy